Pamietam to wspaniałe uczucie:
nareszcie bez kaca, sprawny umysł od samego rana
i chęć do działania z usmiechem na twarzy :-)
Kiedy dowiedzialam się,że alkoholizm jest chorobą,
którą mozna leczyć, z którą można godnie żyć nie pijąc
z radościa uchwyciłam się tej nadziei.
Poczułam tez coś w rodzaju posłannictwa,
że muszę dzielić się swą wiedzą z innymi.
Pamiętam swoje rozczarowanie kiedy zobaczyłam,
że Ci którym chciałam pomóc ,
nie dają się zarazić moim "zapałem posłanniczki"....