Banalne pytanie i wręcz nasuwająca się odpowiedź: no pewnie!
Ale czy na pewno?
Wiecie co mam na myśli? Wiele pań twierdzi, że o siebie dba, ich partnerzy są
świadkami okupowania godzinami łazienki... Ale czy to jest faktyczne dbanie,
czy po prostu tylko tuszowanie niedoskonalości? Makijarze, fryzury, balsamy...
- to tylko wierzchnie "okrycia", a gdzie dbanie od środka, tak na poważnie?
Ile pań narzeka na sflaczały brzuszek, boczki, celulit. A która z nich
wykonuje systematycznie ćwicze...