Ha, problem mojego powrotu do szkoły od września sam się niejako rozwiązał:
dyrektorka ma mi do zaoferowania tylko etat na wieczorówce (praca od 15.00 do
20.30), więc z racji opieki nad dziećmi odpada...Pociągnę do końca wychowawczy
i zobaczę co dalej.
Przykre i wkurzające jest to, że straciłam tę pracę tylko dlatego, że
urodziłam drugie dziecko i poszłam na długi wychowawczy. Z resztą i po
krótszym raczej skończyłoby się tak samo - taki sam numer wykręciła rok temu
koleżance. I zrobi...