Czyli, Gronicki chce:
1) Przekazac rezerwy NBP do cenralnego banku europejskiego
2) Zrezygnowac z mozliwosci wplywania na polityke monetarna
3) Zrezygnowac z jednego z atrybutow suwerennosci
A wszystko za co? Przeciez nikt chyba nie wierzy w bajeczke, ze "bedziemy
odporniejsi na kryzysy". Jednym tchem ekonomisci mowia, ze jestesmy mniej
dotknieci przez kryzys niz kraje starej UE (ktore maja euro), by zaraz potem
dopowiedziec, ze jak tez przyjmiemy euro, noooo to wtedy juz w ogole panie...