Właściwie to musiałabym opisać połowę swojego życia, żebyście mogli zrozumieć
powody i objawy moich-jak to nazywam-histerii... Nie chce nikogo zanudzać,
ale wczoraj miałam kolejny napad i -prawdę powiedziawszy- zaczyna mi to już
przeszkadzać w pracy i życiu codziennym... Krótko mówiąc dostaję histerii za
każdym razem, gdy dzwoni mój "eks". Od razu zaznaczam, nie jest to żadna
sytuacja w stylu: " jaka ja nieszczęśliwa, jak ja go kocham, a on mnie
porzucił"..Chodzi o to, że bez wzgl...