to dobrze, że w końcu ktoś odważył się zrobić taki film, mam
nadzieję, że nie będzie bojkotu w kinach. Bo przecież wyjdzie na
jaw trochę parszywej prawdy o niekórych gazetkach. Ja Michała
podziwiam i szanuję za to, że nie bał się mówić o swojej
przeszłości i że podniósł się z "dna". Mam 26 lat, więc nie
jestem jakąś siuśką zakochaną w gwazdorze, i cieszę się, że
utarł nosa ludziom naszej branży muzycznej!!!