Moja subiektywna ocena.
Odwiedziłem dzisiaj wraz z małżonką restaurację Mała Italia na Kniaziewicza.
Pod bacznym okiem Ala Capone i rodziny Soprano wiszących na ścianie przy
naszym stoliku, zajęliśmy miejsca w wygodnych krzesłach. Nauczony
doświadczeniem DElikatnie oparłem się swym ciężarem na stole i...huuura,
stolik sie nie wywraca tak jak w...kto był ten wie o jakim włoskim lokalu
(pobliskim) myślę.
Karta dań na stole w formie papierowej podkładki. Bardzo pomysłowe rozwiązanie
...