nie wiem,patrze wlustro na te duze ciemne oczy i czasami dostrzgeam w nich
bezradnosc.jaka ja jestem,ze mienie sie tysiacem barw,ze kazdy mnie odczytuje
inaczej?odkrylam wczoraj,gdy wyjechal moj chlopak,ze jestem sama ,nie mam
przyjaciol,nie mam jednej osoby,nie umiem byc soba.w towarzystwuie ropbie sie
nienaturalna,spieta,czasami tak bardzo siebie nienawidze,nie umiem zniesc tej
twatzy,choruje wewnatrz,a fizycznieusmiecham sie.jeztem utkananz kompleksow,nie
moge byc gorsza,zawsdz...