u sąsiada.
Tak jak rok temu tak i w tym roku obserwuję kiedy sąsiad ją zgarnie
do domu.
Zeszłej zimy zabrał ją dopiero po tym styczniowym huraganie.
Juka była wymęczona,przewrócona, wymarznięta i wytrzepana od wiatru.
Wiosną wystawił ją baaardzo wcześnie ale już nie pamietam kiedy.
Pamietam że duuużo wczesniej niż zrobiłam to ja.
Juka nadal była wymęczona. Jednak latem całkowicie odżyła.Nie
pozostał na niej ślad po przejściach.
Narazie wygląda nieżle.
Balkon jest nie osłonięt...