Filiżankowy wątek Liny pchnął mnie w kierunku kuchni, gdzie próbowałem
odmierzyć składniki sugerowanego przez nią eliksiru szczęścia, lecz po
krótkiej chwili dochodzę do wniosku, że nie ma nic lepszego niż aromatyczna
parująca kawa. Akurat ktoś stanął w oknie i pomyślałem sobie:
Stoisz rano
w tle słońca
zapatrzona w poranek
jak kawa stygnąca
jak obrazek kochanie...
Taaaaak...kawa jest bardzo inspirująca. Czy ktoś ma do opowiedzenia coś
niezwyczajnego (a wszystko co pachnie k...