Czyli będzie tym razem serio o pani Schoppe.
Czy istnieje taki zawód - wirtuoz? Moim zdaniem jednak nie. Muzyk solista,
jeśli jest dobry, zostaje przez krytyków i publiczność okrzyknięty wirtuozem.
No, ale jeśli ktoś jest wirtuozem, to nim jest i basta! I żadna wada wzroku
korygowana przez okulary nie złamie takiej kariery. Znani są przecież
niewidomi pianiści, którzy dają koncerty i jeżdżą po świecie.
I tu dochodzimy do sedna problemu - jakiż to talent miała p. Schoppe, że
pianin...