poznalam go dzis, w krynicy morskiej, padal deszcz.
jest mily, spokojny, nie mowi wiele ale ze mnie gadala wiec nie ma problemu.
dal mi do zrozumienia ze jestem wyjatkowa |>DDDDDD nie sprzeciwia sie
niczemu, godzi sie na wszystko, w tej chwili jest wszystkim o czym marze.
wlasnie bede konsumowac ten zwiazek..wlasnie rozklada przede mna swe wdzieki,
jest lsniacy, twardy i soczyczyscie czerwony, a przy tym jakze slodki,
mrauuuuuuuu
Aha, on ma na imie ARBUZ, hahahahha