Kazdy z Was zapewne widzial zdjecia badz slyszal o wypadku naszego rodaka
Roberta Kubicy. Rozbil sie przy predkosci ponad 200 km/h i wyszedl niemal bez
szwanku... Przypomnial mi sie dzis moj wypadek, w podobnym okresie - lipiec
2004, uderzylem w drzewo z predkoscia 110 km/h wylatujac na zakrecie na
sliskiej nawierzchni punkt 24.00, jadac OPLEM CORSA - wyszedlem niemal bez
szwanku rowniez. Uznano to za cud. Co zatem mozna pomyslec o zdarzeniu
Kubicy? Mysle o zakupie auta, jaka mark...