-
narazie jeszcze troche chaotycznie ale chyba powoli jakos sie ulozy.
Pies jest zaciekawiony nowym czlonkiem rodziny i pilnuje gornego
pietra gdzie spi Greta nawet jak wszyscy sa na dole :P
Ida jak narazie nic specjalnie nie przezywa choc widac ze kilka dni
bez matki-policjanta troche ja rozpuscilo :)
A Greta w szpitalu spiaca bezglosnie tutaj cos chwilke pokwikuje
przez sen bo nowe dzwieki - i to cale mnostwo :)
-
6,5h jazdy, 460km za nami, jesteśmy już w domu, zmęczeni ale szczęśliwi :-)
Dziękuję wszystkim za miły weekend :-)))
-
1.Robię pajacyki...oni się śmieją, a ja ocieram pot z czoła (ćwiczeń nigdy dość)
2. przewracam ich na poduszki
3. A kuku zza ściany zawsze też działa
No ale przy pajacykach najwięcej śmiechu ;)