Wow, Lech Janerka wyszedl na scene w teszircie zielonym, bojowkach
maskujacych, czarnej czapeczce na glowie i okularkacg lenonkach w kolorze
czarnym. Zona Bozena, mlodsza z kazdym rokiem, siedziala w wdziekiem przy
wiolonczeli ubrana na bialo-czarno. No i zagrali.
Fajnie, bo bylo pol na pol Klausa Mittfocha i solowych plyt. Bardzo
dynamicznie i z wykopem. Bylo wsystko co najlepsze: ewo, rewo i ja, ogniowe
strzelby, konstytucje, mul pancerny, paragwaj, wyobraz sobie, ze zawsze masz...