Leniwa kraina
Jan Drda
JAK HONZA DO LENIRAJU WĘDROWAŁ
"Honza leżał za piecem, kiszki mu marsza grały, ale on gapił się w powałę i
tylko myślał sobie:
— No cóż, zobaczymy, czy by się nie dało nie jeść! Spróbuję się oduczyć,
przynajmniej bym nie musiał szczękami kłapać i jęzorem mleć!
Jednak nie dało się, z każdym dniem było gorzej. Gęba i żołądek były coraz
niespokojniejsze i Honza zrozumiał, że jeść się musi, że od tego nie można
odwyknąć, tak jak od pracy. A że matuś Honzy b...