Bułgarski prawosławny metropolita Mikołaj dopatrzył się w katastrofie statku z
turystami na Jeziorze Ochrydzkim w Macedonii kary Boskiej za koncert Madonny
pod koniec sierpnia.
Jak sądzicie, czy u nas też by się znalazł taki idiota, który mógłby wyrwać
się z tekstem tego typu? Czy też u nas zrozumienie relacji bosko-ziemskich
jest na bardziej cywilizowanym/racjonalnym poziomie?