Niewolnictwa w Europie formalnie nie ma , wiec handel zywym towarem odpada.
W sumie jedyne co mi pasuje to anologia do handlu okazami pomiedzy ogrodami zoologicznymi.
Swoja droga, jest cos z sprawiedliwosci dziejowej, w tym ze ten kto traktowal ludzi jak bydlo rzezne skonczy jako goryl w klatce.
Beda go wystawiac? Mozna by bananem rzucic.