Wróciłem ponad tydzień temu z wakacji - przejechałem łącznie ponad 6000km,
Węgry, Serbia, Macedonia, Grecja i trochę Albanii i po raz kolejny muszę
stwierdzić, że nasze drogi są lepsze niż w Albanii... i tyle. Wyjeżdżając za
Zilinę wskakuje się na autostradę i dojeżdża praktycznie bez większych przerw
do Salonik, a jak się zechce to do Aten, nie ma skrzyżowań fotoradarów itd.
Pojechaliśmy trochę inną drogą - nowiutką autostradą z Budapesztu na Mohacz -
w drodze powrotnej, czyli do Budap...