Próbuję zrozumieć. Jesteśmy w podobnej sytuacji, przynajmniej
niektórzy.Zmagamy się z obrzydliwą chorobą, dla własnego dobra powinniśmy się
wspierać. Nie znaczy to aby się zgadzać, zagłaskiwać lecz aby nie walić się
pięściami. Tymczasem na tym forum wiele osób obraża, poniża, wyśmiewa. Po co?
Nie, ja nie żyję na innej planecie ani w innym państwie.Nie jestem neurotyczną
idealistką. Poznałam w realu depresantów. Mieli wady i zalety jak wszyscy ale
nie dowalali sobie ponad przeciętną, wię...