"Pani doktor to mieszka w W., jakby z małym nie było dobrze to przyjdę do pani wieczorem. Stwierdziłam ,że nie przyjmuję prywatnie, ale mama nalegała na wizytę, więc w końcu stwierdziłam,że nie przyjmuję w mieszkaniu, bo mam małe dziecko i nie chcę żeby coś "złapało".Na co pani oburzona wykrzyknęła:Pani doktor, to pani dziecko jest dla pani ważniejsze niż moje?"
odpowiedź oby.watela:
[i]"(...)poruszył bolesną kwestię jak to wredny pacjent domagał się opieki. Trzeba więc, a nawet należy zama...