Moim zdaniem przy ekranizacji klasycznych powieści
scenarzyści powinni się starać jak najwierniej oddać
nastrój i treść oryginału. Mam tu na myśli zarówno
Władcę Pierścieni (porażająca walka na różdżki między
Sarumanem i Gandalfem, rodem z Harrego), jak i
adaptacje innych, nie dla wszystkich kultowych powieści
(np. beznadziejne próby pewnej pani z
"uwspółcześnieniem" Mansfield Park). Rozpisuję więc
konkurs na najlepszą i najgorszą adaptację.