Dodaj do ulubionych

ekranizacje książek

IP: *.psych.uw.edu.pl / 172.16.3.* 23.02.03, 14:31
Moim zdaniem przy ekranizacji klasycznych powieści
scenarzyści powinni się starać jak najwierniej oddać
nastrój i treść oryginału. Mam tu na myśli zarówno
Władcę Pierścieni (porażająca walka na różdżki między
Sarumanem i Gandalfem, rodem z Harrego), jak i
adaptacje innych, nie dla wszystkich kultowych powieści
(np. beznadziejne próby pewnej pani z
"uwspółcześnieniem" Mansfield Park). Rozpisuję więc
konkurs na najlepszą i najgorszą adaptację.
Obserwuj wątek
    • mariusz.ludwinski Re: ekranizacje książek 25.02.03, 10:55
      Adaptacje książek, nie tylko klasycznych lektur, rządzą się swoimi prawami. To,
      co proponujesz, jest najczęstszym błędem. NIE WOLNO TRZYMAĆ SIĘ WIERNIE TEKSTU.
      Klimat - tak, wierność - nie. Należy podchodzić z dystansem - tylko wtedy
      otrzyma się ciekawy film, a o to przecież chodzi. Nie chodzi o to, aby
      przeczytać książkę na ekranie, ale by zrealizować interesujący film.

      Jestem scenarzystą oraz redaktorem na stronie screenwritingowej
      www.scenario.prv.pl. Wiem, co mówię. Nad problemem adaptacji zastanawiam się
      już drugi tydzień, ponieważ napiszę o nim w PORADNIKU SCENARZYSTY na rzeczonej
      stronie.

      Najlepsze adaptacje: "Mary Shelley's Frankenstein", "Hamlet" Kennetha
      Branagha, "Sposób na Ryszarda" Ala Pacino (nie do końca adaptacja całego
      tekstu, ale wysoce interesująco zrealizowany).

      Najgorsze adaptacje? Hmmm, polskie lektury? Ale nie martw się, być może w
      najbliższej przyszłości powstanie udana adaptacja polskiej lektury.

      Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do odwiedzenia mojego kącika

      Mariusz Ludwiński
    • Gość: TON Re: ekranizacje książek IP: 212.244.51.* 25.02.03, 11:39
      Najlepsze

      Portret Damy - Campion vs Henry
      Hamlet - Branagh vs Shakespeare
      Lot Nad Kukułczym - Forman vs Kessey
      Trainspotting - Boyle vs Welsh
      Ziemia Obiecana - Reymont vs Wajda
      Wesele - Wyspianski vs Wajda
      Guildenstern i Rosenkrantz nie żyją - Stoppard vs ? (Stoppard)
      Regulamin Tłoczni Win/ Wbrew Regułom - Irving vs Lasse Nystrom(??)
      Sleepy Hollow - Irving Washington vs Burton
      Dracula - Stoker vs Coppola
      Czas Apokalipsy - Conrad vs Coppola


      Najgorsze

      Ogniem i Mieczem, Krzyżacy - choc z fatalnej ksiazki da sie zrobic niezly film,
      to w tym przypadku i film i ksiazka - kicha okrutna i slepa

      Pan Tadeusz - niestety Wajda sie nie popisał tym razem

      Romeo i Julia - Luhrman vs William - jakos nie byl mnie w stanie przekonac,
      choc przyznam, ze Leonardo wcale nie taki zly.



    • Gość: xxx Re: ekranizacje książek IP: *.pl / 192.168.0.* 25.02.03, 19:37
      Mansfield Park to doskonały przykład na to jak można zepsuć książkę.
      Z kolei Duma i Uprzedzenie (serial) to przykład jak można znakomicie przełożyć
      książkę na ekran. (Szkoda tylko, że Darcy nie kąpał się nago, tak jak chciał
      tego scenarzysta).
    • Gość: lammanski Re: ekranizacje książek IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 03:54
      >Moim zdaniem przy ekranizacji

      mamy w jezyku kilka slow:

      "ekranizacja" - proba doslownego przelozenia slowa pisanego na obraz i dzwiek

      "adaptacja" - staramy sie zachowac to co "autor mial na mysli" zdajac sobie
      sprawe, ze to tylko w pewnym stopniu wykonalne

      "na motywach" - luzne dywagacje na temat szeroko rozumianego przebiegu szeroko
      rozumianej akcji fabularnej dziela literackiego

      "inspiracja" - co mielibysmy do powiedzenia na dany temat, gdyby go ktos
      wczesniej nie poruszyl

      "interpretacja" i jeszcze kilka innych metod

      chyba warto pamietac o wolnosci autora filmu do wyboru jednej z powyzszych
      (lub ich dowolnej kompilacji) metod prezentacji materialu ksiazkowego?



      ......."ksiazka byla lepsza" powiedziala koza zujac tasme filmowa.......
    • Gość: Widz The Quiet American IP: *.vic.bigpond.net.au 10.03.03, 07:34
      Widzieliscie ten film? Jak nie, to polecam...
      W Australii idzie juz od miesiaca przy pelnych salach...
      Nie tylko dla tego, ze graja w nim, i to doskonale,
      Michael Caine i Brendon Fraser, i ze jest on profesjonalnie
      zrobiony w/g doskonalej powiesci Grahama Greena,
      ale ze pokazuje on, jak to w latach 1950tych rzad USA za
      posrednictwem CIA finansowal wietnamskich prawicowych terrorystow
      i dostarczal im bron oraz ladunki wybuchowe, aby pozniej zwalac
      wine za masakry dokonane przez te prawicowe bojowki na komunistow.
      Tlumaczy to, czemu USA przegrala tak sromotnie wojne Wietnamie,
      i do jakich podlosci jest zdolna klika, rzadzaca USA
      (tzw. kompleks militarno-gospodarczy).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka