dziewczyny,
moje in-vitro zbliza sie sie wielkimi krokami, a tu jak na zlosc wszystko
idzie pod gorke, problem za problem i w koncu jakas sie nerwowa zrobilam.
Zaczynam sie o byle co awanutrowac, najmniejsza rzecz wyprowadza mnie z
rownowagi. Wiem, ze to nie zdrowe i powinnam sie wyluzowac ale nie moge,
probowalam juz wszyskiego, nawet wiezlam wolne i nic. Moze znacie jakies
ziolka, ktore mnie troche uspokoja, bo ja juz nie wiem co robic. Staram sie
sama sobie wytlumaczyc, ze nie ...