Dowiedziałem się właśnie, że moherowy beret jest istotnym przedmiotem
religijnego kultu. Dyrektor szkoły w jakiejś pipidówce ma nieprzyjemności, bo
na festynie zorganizował konkurs rzutu takimż berecikiem. Teraz władza grozi
mu palcem, a co niektórzy radni chcą odwołania dyra za to że "robił sobie
kpiny z wiary". Niniejszym więc oświadczam, iż jestem posiadaczem moherowego
beretu, którym czyszczę mój rower i glansuję samochód, rzucam nim nader
często, czasami wycieram buty z błota...