Możecie mi poradzić?
Mąż ma problemy finansowe(dział.gosp. nie wypaliła)żeby spłacic dlugi musi
sprzdac auta. No ok, kaoś poradzimy sobie. Mamy 2 opcje
1- wyjazd do wuja do montrealu(praca na czarno za 250$ kanadyjskich na dzień)-
8 h na dzień, wikt i opierunek gratis-wujek jest zamozny, i znając jego
gościnnosc nigdy by od siostrzeńca nie wziąl pieniązków. Wyjazd o ile mąz
dostanie wizę, trwałby ok 7 mcy, bo na tyle opłaca sie jechac. Niestety nie
moglibyśmy się widziec, a nasz...