Jest sobie skrzyżowanie równorzedne.
Dojeżdżam a po prawej mam straż miejską. I co? Stoimy :)
No dobra, pacany, niech wam będzie - jadę. Ruszam z wolna...
Ale co się dzieje! Na skrzyżowaniu wyprzedza mnie jakaś motorynka. W sumie na 2 przejściach, na skrzyżowaniu, na widoku straży miejskiej.
Jak się domyślacie, koleś dostał mały mandacik... :)
Żartowałem, SM pojechała prosto i olała motorynkę :)