Mam do Was pytanie a propos leczenia lub wspomagania leczenia nadkwasoty.
otóż u mnie jest ona bardzo duża.moja babcia powiedziała mi że pozbyła się
kiedyś nadkwasoty(ponoć znajomy lekarz jej to zalecił nawet),jedząc
codziennie na czczo 2 łyżeczki bułki tartej,która wchłania kwasy. Oczywiscie
kuracja trwała kilka miesięcy,ale pomogło. Czy słyszeliście o
takich "metodach" Czy to na prawde może pomóc,lub całkiem wyleczyć?