Język naszej młodzieży różni się tak mocno od mowy reszty, że, należałoby
zaopatrzyć się w słownik.
Wielu z nas rozumie słowa zajebisty (bardzo fajny), z wykurwem (coś robiącego
duże wrażenie). Ale słowa mizać (pieprzyć się) lub lilianka (prostytutka) nie
są tak oczywiste nie wtajemniczonym.
Słowa typu nara, spoko, pozdronie są już raczej używane.
Często słyszane teraz słowa: bakania, blanty, lolki, gandzia, bema, hajsowny.
Z śmiesznych określeń wspomne opisy szkolne: grono pedagogi...