Od 35 lat mieszkam na Kazimierzu. Wiem, że jest tu na forum wielu ludzi,
ktorzy podniecaja sie tą dzielnicą i jej klimatami. Otóż muszę wam
powiedzieć, że choć od zawsze była to 'dzielnica cudów', to takiego
nowobogackiego chamstwa jak jest teraz nigdy wczesniej tu nie spotkałam.
Czytałam ostatnio o tym jak restauratorzy chcą pozbyć się tubylczej ludności,
skarzącej się na nocne hałasy, gdzyż, cytuję: "Kazimierz nie jest do
mieszkania, tylko do robienia ciężkiej kasy". Mieszkańcy ...