cholera czy to nie zaduży wzrost - zaczyna to wyglądac na zaczynającą się
euforię -wolę atmosfee strachu niż zadowolenia. Jak za szybko dojdziemy do
3100-3200 to boję sie pomysleć co będzie w maju , jak będą pierwsze raporty i
rynek zacznie dyskontowac wyniki .Chyba faktycznie sprzedam akcję i pojadę na
wczasy