Jestem na dnie.....już go dotknęłam....poczułam wszystko, co było można
poczuć.....cierpienie, ból, strach, brak zrozumienia, brak seksu!!!......
I jestem tu...i coś się zaczyna....
Życiorys.....jak każdy,który doszedł do takiego martwego punktu...pełen
smutku, z braku czegoś czego brakuje tylko mnie....
Mąż z kompleksem Edypa.....nie radzący sobie z moimi
potrzebami....ignorujący wszystko co dotyczy mnie.....ograniczający się do
roli tylko papierkowego małżonka.....tryskający humo...