..za to nieograniczony dostęp do kompa.Małzonek własnie zaniemógł, chyba
jakieś grypsko go dopadło.Gorączka, herbata z malinami, aspiryna, plecków
nacieranie, no i do łózeczka.Hmmmm, chyba muszę udać sie na spoczynek osobno,
bo baaardzo nie lubię chorować, a wolę sie nie zarazić,zresztą, kto by mnie
nacierał??