Musze sie wszystkim pochwailc:)juz bardzo dawno nie mialam migreny-prawie 2
miesiace:)))Nie mowie o "zwyklym bolu glowy",ale o takiej prawdziwej
migrenie!!!Przez jakis czas calkowicie odstawilam alkohol,zaczelam zwracac
uwage no to co jem,nie przesypiac godz 8mej...Zawsze kiedy zaczynalo mnie
bolec lykalam zwykla przeciwbolowke i staralam sie nie dopuscic do mocnego
bolu.I tak jakos fajnie wyszlo,ze w koncu zyje pelnia zycia:)mam nadzieje,tak
juz zostanie i wszystkim tez tego zycz...