ja to jest wtedy??na pewno bardzo żle.ja to sama już wiem,że kiedy
ktoś bliski zaczyna pić wtedy nic sie nie liczy.to chyba
najgorsze.jednak naj naj naj gorsze jest w tym wszystkim to,że
takiemu czlowiekowi nie da sie pomoc.bo co dac mu 10 zlotych na
kolejne wino zeby sie upil do nieprzytomnosci??