Gdzieś przeczytałem, że prezesi Orlenu itp. spółek zarabiają krocie,
a odprawy po wyciepaniu ich za nieudolność (zjawisko zwyczajne,
wszak są z nominacji partyjnej!), wystarczą na wygodne życie do
końca swoich dni!
A przecież, skoro zarządzaja tak wielkim majątkiem, powinni posiadać
najwyższe kwalifikacje i nie dopuścić do katastrofy kierowanej przez
siebie firmy!
Wniosek prosty: zażądać zwrotu zawyżonych dochodów i znacznie
obniżyć apanaże! Byłoby to niezgodne z umową? No chy...