Tak to już jest nie tylko w naszym mieście, ale w całym kraju. Urzędnik
pomoże tym co koperty mają, a biedną osobę by zmieszał z błotem lub utopił w
szambie bo on jest kimś.
Chwalą się tylko statystykami i planami kilku letnimi na nowe mieszkania
socjalne - jak za komuny. Państwo demokratyczne a w urzędach śmierdzi nadal
komuną.
Panowie z ratusza nie muszą się martwić o tą kobietę. Ważne, że sami mają
gdzie mieszkać. Mam nadzieje, że w kolejnych wyborach nie wybierzemy takiego ...