Pisze ten post do ewentualnej dyskusji rodzicom i wszystkim wychowującym dzieci.
Jakiś czas temu spotkałam się ze znajoma od kilku lat po rozwodzie, samotnie wychowująca syna.
Ona w dobrej sytuacji finansowej, ojciec, tez, alimenty nie małe płacone, co do dnia. Mieszkają blisko siebie. Syn ( jak to syn -nastolatek) bardzo za tatą, Dowiedziałam się na spotkaniu, że tata zaproponował, żeby syn zamieszkał razem z nim. Zapytałam owa koleżankę, czemu nie chce się zgodzić, skoro szkoła ta sama, ...