włączyli mi dziś w końcu internet po kilkudniowej awarii po burzy. Weszłam na
forum, żeby poczytać i poklikać i doszłam do wniosku, że macie rację.
Zakładam same pesymistyczne wątki. Chyba - jak już napisałam wcześniej w
odpowiedzi na jedną z takich uwag - to czarny humor z mojej strony. Bawią
mnie te staruszki na placu narzekające na cały świat, a w koło tyle radosnych
szkrabów i roześmianych "mordek". Mamuśki pazerne i świętokrowate mniej, ale
też.
Ale dziś będzie na prawdę opt...