Zauwazylam juz na wielu forach, nie tylko na tym, ze osoby
wyrazajace poglady altruistyczne i zyczliwe w kierunku kogokolwiek,
nawet wlasnych dzieci, opatruje sie
etykieta: "zaklamany", "hipokryta"
Tymczasem nawolywanie do egoizmu, myslenia wylacznie w kategoriach
wlasnego interesu i wygody jest "szczere", "uczciwe", krotko mowiac
OK.
Nie chce sie wypowiadac na swoj temat, bo wystarczajaco czesto
analizuje swoje motywy, i raczej zdarza mi sie czesciej dopatrzyc
sie w sobie...