zapytała mnie moja mama (mój podział czeka na apelacji termin) - a jak spadniesz z córką (że z samolotem, bo na urlop się wybieramy tym środkiem komunikacji)? to komu to mieszkanie zostanie?
no właśnie komu?
nie mam nowego męża, po mnie dziedziczy córka, a po niej rodzic, czyli eks
czy do niego wróci całe niepodzielone mieszkanie?
czy jak to leci po spadkowemu?
czy na taką właśnie okoliczność pisze się testament i wskazuje? i czy powinien być notarialny?