Mamy z mężem od jakiegoś czasu kryzys, ja swoje, on swoje, nie rozmawiamy normalnie.
Ale do rzeczy, dzisiaj umówił się z kolegą na piwo. Ja też czasem wyjdę chociaż rzadko, ale nigdy nie wracam później niż 23, 24:00... Mężowi nie zdarza się wcześniej z kolei niż 3, 4 rano...
Ale mniejsza o to. Wychodzi raz na pół roku, więc jeszcze jestem to w satanie znieść. Natomiast, ponieważ jest nie ok w związku u nas, dzisiaj oczywiście miałam tysiąc wizji, dokąd tak naprawdę idzie, mimo, że powiedzi...