Mimo wszystko trudny temat.
Co z tego, że mu zrobię "dobrze" jestem kobietą sukcesu, pracuję,
zarabiam, wszystko wychodzi na to, że jestem szefową.
Jak sobie dać z tym radę, jak poskromić kozaka ?
Wiem, On świruje lwa, gdzie ja jestem lwicą ....
Jak to pogodzić ?