W sumie nie było najgorzej.Odbyło się bez zbędnych uwag teściowej typu:Daj
trochę karpia małej(6 mies.),babcia też nie narzekała,że za gruba
jestem(oprócz nazwania Mnie pączusiem),teść nie namawiał do picia no i mała
była bardzo grzeczna:)Byliśmy na dwóch wigiliach i muszę przyznać,że było
miło:)Moi rodzice zadowoleni,teściowa szczęśliwa że przyjechaliśmy i wszystkim
się gęba śmiała z małej,która otwierała buzke za każdym razem jak brałam
widelec do ręki:).Pewnie zaraz odwiedzi nas poli...