Tak trochę na bazie wątków rodzinnych o babci, o rodzicach. Dwoje prawnucząt, jeden mieszkający z dziadkami i pradziadkiem, druga prawnuczka dochodząca, z tej samej miejscowości. Wnuczka odwiedza babcię, woła ją i drugiego prawnuczka do swojego pokoju pradziadek. Idą obydwoje, mija dokładnie pięć minut i wychodzą. Prawnuczek trzyma w ręku wór słodyczy i 300 zł, prawnuczka nic. Prawnuczek do dziewczynki " Zobacz jak mnie dziadek kocha, dał mi tyle słodyczy i 300 zł, a Tobie nic". Do tej pory d...