a skąd ten brak swiadomości w narodzie jesli chodzi o cierpienia zwierząt?
dlaczego zabiera się dzieci w podstawówkach do zoo, czasem do cyrku?
o tym co naprawdę dzieje się w naszym przemyśle mięsno-mleczarskim też nikt
nie mówi - myślę o prasie i programach tv dla masowego odbiorcy
jeden dokument w roku o rzeźniach nie załatwia sprawy
czy w innych krajach jest podobnie?
myślę, że jest tam więcej zrozumienia dla ludzi 'innych', np. wegan
są szkoły naturalne
a czy u nas wegetarianie...