Dodaj do ulubionych

Bezmięsne wakacje

23.07.14, 16:12
Weganie na wakacjach

"Ziemniaki są bez mięska, tylko pani sosikiem trochę polaliśmy..."

"Ostatnio byliśmy z kumplami w górach. Idziemy na obiad. Z dań bezmięsnych w karcie - ryby (no oczywiście, przecież to nie z mięsa, tylko z kartonu), pierogi z soczewicą, placek zbójnicki z leczo warzywnym. Pytam, jak zostało zrobione ciasto na pierogi. Pani kelnerka nie rozumie pytania, precyzuję je zatem: czy ciasto jest z dodatkiem mleka i jajek (tak, zdarza się), czy klasycznie na wodzie i mące. Pani potwierdza, że tylko woda i mąka. Już chciałem zamawiać, gdy dopytałem o soczewicę - gotowana w bulionie i dosmażana na masełku..."

podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,14441057,_Ziemniaki_sa_bez_mieska__tylko_pani_troche_sosikiem.html?as=1
Ja nie mam takich problemów. Po prostu unikam "mięsnych" knajp ;)
Obserwuj wątek
    • feel_good_inc Re: Bezmięsne wakacje 24.07.14, 08:45
      w.namiocie napisała:
      > Ja nie mam takich problemów. Po prostu unikam "mięsnych" knajp ;)

      Zaprawdę trzeba być tępym wegiantem, żeby nawet nie potrafić przeczytać tak prostego tekstu ze zrozumieniem - mowa w nim właśnie o miejscach, gdzie bezmięsnych knajp nie ma.
    • aquella Re: Bezmięsne wakacje 11.08.14, 16:10
      widać jedyna opcja to turnusy z głodówką owocowo- warzywną dr Ewy Dąbrowskiej

      a tak naprawdę to weganizm nie jest alergią, od raz zjedzonego posiłku niewegańskiego ( zwłaszcza, że tu mowa o maśle i bulionie użytym do przyg. soczewicy) nikt nie umiera ani podejrzewam gorzej się nie poczuje nawet
      • znana.jako.ggigus ano nie masz racji 13.08.14, 19:22
        od dawna mieso mi smierdzi. Ostatnio pachnie ciezko mleko. Nie zjem bulki z maslem, bo tluszcz ma ciezki dominujacy zapach. Poczestowana cekolada mleczna, teraz odmawiam, a kiedys po kostce dawalam sobie spokoj. Uwielbiam czekolade, teraz gorzka i weganska.
        To jest po porstu nieprzyjemny smak i ja np. na urlopie dwa lata temu po jednym sniadaniu z maslem, kupowalam male i droge margaryny, bo nie bylo lodowek.
        Pomijam kweste, ze NIE powinnas decydowac za NIKOGO; jak mu co smakuje.
        • aquella Re: ano nie masz racji 14.08.14, 19:22

          To nie jedz i nie płacz bo pojęcia nie masz o różnicy pomiędzy " nie smakuje, zemdliło mnie po maśle lub mam ciężkość w żołądku" a wstrząsie anafilaktycznym z powodu alergii lub zgonie bo ciasto do pizzy, która miała być bezjajeczna jajka zawierało.
          Jestem i weganką i alergiczką i nie trzeba mnie oświecać jak odrzucają produkty mięsne/mleczne/jajeczne ale powtarzam - złe samopoczucie po pierogu z masłem to jest śmiech na sali przy objawach zaostrzonaej alergii pokarmowej. Jesteśmy w Polsce i będąc weganinem albo się jedzie na wczasy z aneksem kuchennym, blenderem i zapasem ziaren i całej reszty albo się chodzi do knajpy i je jak inni bo się od tego nie umiera.
          • znana.jako.ggigus masz alergie? 15.08.14, 20:13
            przykro mi ,ale to nie powod do napastliwego tonu.
            Ty masz inne objaw po zj4dzeniu produktow odzwierzecych niz ja, a o ciezkosci w zoaldku nie pisalam. Kolejna wymiana zdan z dwoch perspektyw. Ty obnosisz sie z alergia jak z precjozem i nie masz ani kszty wspolczucia dla innych. Smutne.
            Nie mam alergii i ciesze sie, ze nie bede miec zaostrzonych objawow zatrucia i z nie bede na nikogo pluc jadem, kto takich objawow nie ma.
        • maitresse.d.un.francais wiesz ggigusie 19.08.14, 22:32
          ale ona ma rację. Rozumiem, że ci ciężko i śmierdzi, ale od tego się nie umiera.

          A od zetknięcia z alergenem można.

          A ilu tak wegan dany osobnik obsługuje podczas wakacji? I jakie byłoby zainteresowanie? Bo jeśli on ma sprowadzać to i owo specjalnie dla ciebie, to mu się zwyczajnie nie opłaca.

          Nie masz problemów z układem nerwowym? Czytałam, że weganie miewają.
        • asfo Re: ano nie masz racji 22.08.14, 12:14
          > od dawna mieso mi smierdzi. Ostatnio pachnie ciezko mleko. Nie zjem bulki z mas
          > lem, bo tluszcz ma ciezki dominujacy zapach. Poczestowana cekolada mleczna, ter
          > az odmawiam, a kiedys po kostce dawalam sobie spokoj. Uwielbiam czekolade, tera
          > z gorzka i weganska.

          To nie brzmi jak świadomy wybór stylu życia, tylko jak zaburzenia odżywiania. Pojmuję, że ktoś nie chce jeść tego czy tamtego z ideologicznych lub zdrowotnych powodów, ale u ciebie to nie jest wybór tylko przymus.
            • asfo Re: dla Ciebi to tak brzmi 24.08.14, 12:05
              Czytałam trochę relacji osób z zaburzeniami odżywiania i powtarzalnie była tam mowa o tym, że jedzenie wydawało im się obrzydliwe. Szczególnie to tłuste. Potrafisz na 100% stwierdzić, że u Ciebie ten objaw jest innego pochodzenia?
              • maitresse.d.un.francais Re: dla Ciebi to tak brzmi 24.08.14, 21:16
                asfo napisała:

                > Czytałam trochę relacji osób z zaburzeniami odżywiania i powtarzalnie była tam
                > mowa o tym, że jedzenie wydawało im się obrzydliwe.

                Ale każde jedzenie czy jakiś jego rodzaj?

                Ja za to takie osoby spotkałam. :-P W większości to jednak NIE są wegetarianie. :-P
              • znana.jako.ggigus lubie tłuste rzeczy, pudło 26.08.14, 17:53
                wegeanizm NIE JEST ortoreksją i nie będę tracić czasu na głupie dyskusje. NIE MAM zaburzeń żywienia, jstem weganką i produkty mleczne po paru latach abstynencji niełanie mi pachną. Tak było lata temu z mięSe. ZROZUM co piszę, a nie pisz, co myślisz o mnie
    • maitresse.d.un.francais Drodzy weganie, wyrażajcie się precyzyjnie 21.08.14, 17:33
      Macie po prostu inny punkt widzenia niż pracownicy owych sklepów.
      Dla was "mięso" to wszystko, co zawiera JAKĄKOLWIEK CZĘŚĆ JAKIEGOKOLWIEK ZWIERZĘCIA, dla nich - dosłownie, kawał szynki czy innej karkówki.

      Kość to nie mięso wszak, tylko kość. Zwierzęcia, owszem, ale kotleta z niej nikt nie zrobi.

      Sosik to też nie kawał karkówki, tylko sosik. Oni TAK ROZUMUJĄ, więc bądźcie precyzyjni.

    • asfo Re: Bezmięsne wakacje 22.08.14, 12:20
      W małych miejscowościach na prowincji z reguły jest ograniczony wybór produktów i usług, w związku z czym trzeba się przed wyjazdem przygotować, żeby mieć swoje potrzeby zaspokojone.
      Bez względu czy to jest potrzeba spożywania wyłącznie roślin, zakup odpowiedniej karmy dla psa, czy specjalne jedzenie dla alergicznego dziecka.
        • asfo Re: Otóż to 24.08.14, 12:18
          Nie dalej jak w tym roku zabrałam na wakacje kawę i herbatę. przewidując (i słusznie, jak się okazało), że na wsi nie dostanę preferowanego rodzaju.
          • a-lfa Re: Otóż to 29.08.14, 08:50
            No i to jest jak najbardziej normalne. Jeśli ktoś ma ponad standardowe wymagania lub nietypowe wymagania a wybiera się w rejony gdzie spodziewa się problemów z ich zaspokojeniem to musi niestety zabrać zapas tego co mu jest potrzebne albo się bez tego obyć. Trzeciej opcji nie ma.
    • xyz_xyz1 Re: Bezmięsne wakacje 22.08.14, 20:22
      Niestety bez względu na to czy się to komuś podoba czy też nie osoby będące wegetarianami czy weganami są w zdecydowanej mniejszości. A restauracje i bary zwłaszcza w małych miejscowościach nastawione są na ilość i na klienta typowego. Czyli jedzącego klasycznie.
      Przygotowywanie potraw pod kontem wegetarian czy wegan niestety jest nieopłacalne bo są w mniejszości.
      Jaka rada? Chyba tylko jedna jedyna: Jeśli zjedzenie posiłku klasycznego nie wchodzi w grę - rezygnacja z korzystania z restauracji czy barów i przejście na żywienie własne. Oczywiście trzeba mieć wszystko co niezbędne w takiej sytuacji ale to chyba oczywiste. No chyba że się jest w dużej aglomeracji wtedy jest szansa na znalezienie jakiego przybytku nastawionego pod wegetarian czy wegan.
      • klasyczne.konto Re: Bezmięsne wakacje 25.08.14, 16:46
        losiu4 napisał:

        > dlaczego mamu się przejmowac jakimis oszołomami od wege? Maja np. trawe na łace
        > , a łąk w Polsce jest dosc sporo.
        >

        A mięsożercy niech sami własnymi rękoma zatłuką zwierzaka i go zeżrą?

        Bredzisz synku.
        • jaceq Re: Bezmięsne wakacje 26.12.14, 00:19
          Ja złowionego w jeziorze leszczyka zatłukę własnymi rękami. Ze świadomością, że robię mu przysługę, bo mój haczyk ocalił go od niehumanitarnej śmierci w paszczy jakiegoś szczupaka.
    • delfina77 Re: Bezmięsne wakacje 24.08.14, 23:24
      Bierzcie frytki z sałatką, w ten sposób nie będzie sosiku:) Najlepiej na wstępie zaznaczyć, że chodzi o posiłek całkowicie wegetariański. Ja myślę, że ten sosik nie ze złośliwości, tylko po to, żeby lepiej smakowało:)
    • kerkopithekion Re: Bezmięsne wakacje 25.08.14, 22:16
      jeśli jeszcze raz gdzieś przeczytam o waszych problemach z sosikiem, to - słowo honoru - się porzygam
      bezmięsne wakacje można sobie zorganizować na jakiejś łące, tyle korzonków do wygrzebania z ziemi
      tylko trzeba uważać na ewentualne mszyce, wszak to mięso
      ech jak ja nie lubię sekt
    • a-lfa Re: Bezmięsne wakacje 29.08.14, 08:41
      Cóż. Do momentu do którego osoby o odmiennym stylu żywienia czyli wegetarianie czy weganie itd. nie bieda stanowili jakiejś znaczącej liczby klientów nie ma szans na to aby w miejscowościach turystycznych które nie są jakimiś większymi aglomeracjami (typu np. Trójmiasto) nie ma szans na znalezienie w menu w typowym lokalu gastronomicznym posiłków przygotowywanych po ich wymagania. Po prostu to się nie opłaca bo klientela za mało liczna aby na niej zarobić. Zdecydowanie opłacalnym jest nastawienie się na typową większość.
      I tak jak już ktoś napisał jeśli osoba będąca wegetarianinem lub weganinem nie che / nie może zrezygnować ze swych przyzwyczajeń zasad to niestety musi być przygotowana na samodzielne przygotowywanie posiłków no i oczywiście zaopatrzyć się w stosowne produkty do ich wykonania (bo z ich zakupem też mogą być problemy) - innej rady nie widzę.
      • autumna Re: Bezmięsne wakacje 02.09.14, 09:37
        > Po prostu
        > to się nie opłaca bo klientela za mało liczna aby na niej zarobić.

        Pytanie, skąd właściciel knajpy wie, że danie nie zejdzie, skoro nigdy nie miał go w swoim menu? A dania bezmięsne jedzą nie tylko zadeklarowani wegetarianie, trzeba im tylko dać szansę je zamówić. Szczególnie że do lokalu gastronomicznego nie chodzi się tylko napełnić żołądek - także spróbować czegoś nowego, czego nie przyrządza się na co dzień w domu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka