Na pewno znacie ten ból (tu wypowiedząa się zwłaszcza sowy, które udzielały
się dzielnie w wątku o upiorności poranków:))
Weekend minął, był przyjemny i relaksujacy, spędzony na łonie rodziny,
przyjaciół i źwierzaków. Niestety, nadchodzi upiorny poniedziałek. Budzik
dzwoni wczesnym rankiem, nie ma się ochoty wstawać, nie mówiąc o pójściu do
pracy/szkoły/codziennych innych zajęć. I to jak się nie chce!
Jak w każdy poniedziałek mam ochotę najpierw wywalić budzik przez okno, potem
si...