Jest tutaj na forum już sporo mamusiek z zagrzybionymi bąblami.
Wiadomo w naszym przypadku walka jest o wiele trudniejsza ,ze względu
na fakt ,ze nie da się dziecku wytłumaczyć tak do końca co się z nim
dzieje,na co choruje i dlaczego musi jeść to czego akurat nie lubi?
Mam propozycję,żebyśmy napisały w tym wątku o tym jak nam idzie
karmienia naszych dzieci?Z czym mamy największy problem?
Jak wygląda śniadanie ,obiad i kolacja?