czesto tu czytam takie złote rady typu "chcesz pić? to pij sobie chłopie" i
przez to aż boję się napisać, jak się czuję.
27 lat i ze 12 lat stażu. trzy traumatyczne przeżycia. ale na zewnątrz każdy
myśli, że jestem dziewczyną sukcesu. nie piję dwa tygodnie, to pewnie żadnem
wyczyn dla was. nie piję i nie podjęłam decyzji pt. nie, już nigdy.
coś się we mnie na to nie zgadza. nie zgadza się na to rozpoznanie. może po
prostu dwa tygodnie minęły i już zapomniałam jak to jest.
od dłuższeg...